Ballada o zimnej dupie
Zmarzło się kiedyś dupie
Na chłodach jesiennych
I choć strasznie ją łupie
Brak części zamiennych
Siedzi teraz skostniała
Jak sójka w karmniku
Marzy dupa o lecie
I ciepłym kocyku
Zmarzło się kiedyś dupie
Oj zmarzło okrutnie
Trudno, trzeba żyć z zimną
Wszak dupy nie utnie
Komentarze (6)
-
- Profil Usunięty
- 05 października 2010, 09:16:22
tak. tak. tak-t-a-k.
-
- Monique S
- 05 października 2010, 14:19:36
i co, dupie sie podoba ta ballada?
-
- Tomek .
- 05 października 2010, 18:31:51
fikuśne, następny powinien być o bladej;)
-
- elżbieta safarzyńska
- 05 października 2010, 21:21:42
albo o chudej :)
-
- Czarna Porzeczka
- 05 października 2010, 21:32:04
Chuda była i blada
Ta dupa skostniała
Wspomnieć o tym bym mogła
Ale zapomniałam
Dziękuję za komentarze -
- . .
- 06 października 2010, 12:04:43
Veto! Trzeba dupę rozmasować - pobudzić krążenie; rozgrzać - choćby jak sójka za morzem. Nie podwijać ogona, dupa do góry! Głowa do góry!